|
|||||
| Kategorie Kuchnia
|
Na dwa głosy: Wstyd i trucizna
Marek: Tadziu, ja powiosłuję, a ty poczywaj. I myśl o kolacji. Lepiej ci się trzyma otwieracz niż wiosło.
Tadeusz: Dziękuję. Myślę o kolacji już od kilku godzin, ale chętnie odpocznę.
M: Myślisz od kilku godzin i nic?
T: Nie tyle nic, co dylemat na miarę Hamleta.
M: Żaden traper nie zaśnie bez kolacji.
T: Toteż pytanie nie brzmi: to eat or not to eat kolacja, tylko: czy nasze konserwy zjemy na zimno, czy na ciepło.
M: To zastanów się jeszcze, mamy czas. I połóż się na wznak, bo musimy przepłynąć pod drzewem. O tak, całkiem na płask, jak Ofelia. [Tadeusz myśli leżąc na wznak, Marek wiosłuje w ciszy]
T: Już wiem. Urządzimy sobie zimny bufet. Na początek - Szproty po Helsku.
M: Brawo! Strzał w dziesiątkę. Wreszcie odrobina cywilizacji w tej dziczy! I co dalej?
T: Ponieważ sardynki zjedliśmy wczoraj, proponuję foie gras po kajakarsku, czyli Pasztet Sudecki w osnowie ogórków konserwowych. Poproszę o akcept.
M: Bez wahania przychylam się do twojej propozycji, przyjacielu i turysto. Ileż to razy w ostatnich dniach marzyłem o foie gras! I cóż dalej? Zamieniam się w słuch.
T: Niestety, to wszystko.
M: Ładny mi bufet! Raptem dwa dania! To mniej niż na rozdaniu nagrody Nike.
T: Konserwy są na wyczerpaniu. Wczoraj pożarliśmy ostatnią Turystyczną. Cały zapas Paprykarza Toruńskiego zużyliśmy na przynętę, choć ani kiełbia żeśmy nie złowili. Krótko mówiąc, przyjacielu, głód zagląda nam w oczy.
M: I co teraz będzie?
T: Spacery po dziczy, zbieranie grzybów i leśnych owoców, nocne wypady do kurników po jajeczka, może w jakim strumyku przejrzystym na raki się zasadzimy
M: Nigdy w życiu! Jestem spod znaku Raka i siebie jeść nie będę.
T: Raki smaczne, smaczniejsze od konserw
M: Tadziu, mówisz tak, jakbyś po raz pierwszy znalazł się w dziczy. Nie po to wynaleziono konserwy, żebym musiał się zasadzać na raki w jakimś strumyku. Konserwa dlatego ma wyższość nad dziką zwierzyną i mieszkańcami wód, że jest. Jest na podorędziu, zawsze gotowa spełnić twoje oczekiwania, zaspokoić głód szybko i skutecznie.
T: Czy to harcerz przez ciebie przemawia, czy kwatermistrz z okrętu podwodnego? W metropolii konserwy uważa się za wstyd i truciznę.
Kategoria: Kuchnia Źródło: http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54047,5365455,Na_dwa_glosy__Wstyd_i_trucizna.html?skad=rss Zobacz także: |
||||
|
|||||