|
|||||
|  Kategorie Kuchnia
|
PÄ…czki z rÄ…czki do rÄ…czki
Zaczęło się od pączków nadziewanych słoniną
Pączek jaki jest, każdy wie - słodki, miękki, smaczny. Ale nie zawsze tak było. Pierwsze pączki, którymi opychano się w średniowieczu, dziś tylko nielicznym przypadłyby do gustu. Zrobione były z chlebowego ciasta, nadziewane słoniną i smażone na smalcu. Podawano je z tłustym mięsiwem i suto zakrapiano wódką. Dopiero w XVI w. tłusty czwartek stał się słodkim czwartkiem. Początkowo słodkie pączki były tak twarde i szczodrze wypełnione marmoladą, że można było nimi podbić oko lub nabić guza. Dopiero później jednak stały się tak giętkie i pulchne.
Dietetycy: Jeden dzień obżarstwa pączkami nie grozi przybraniem na wadze
- Nasz organizm jest tak skonstruowany, że nawet klęska żywnościowa, jaką jest jednodniowe obżarstwo. Umie sobie poradzić z jednorazową dużą dawką energii i po dwóch, trzech dniach nie będzie śladu po zjedzonych pączkach - pociesza Alicja Kalińska dyrektor Centrów Dietetycznych SetPoint. - Ważne jednak, żebyśmy w ciągu roku odpowiednio się odżywiali - zaznacza.
- Jednodniowe szaleństwo nie zaoowocuje skokiem wagi - potwierdza dr Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywienia w Warszawie. - A to dlatego, że pączki zawierają tłuszcze i węglowodany proste, substancje łatwo wchłaniające się i szybko przekładające się na energię. Poza tym pączki są na tyle sycące, że po prostu wyprą inne posiłki. Więc tego dnia już dużo więcej nie zjemy.
W tym jedynym dniu możemy więc zanurzyć się w słodkiej rozpuście. - Każdy grubas zwariowałby, gdyby od czasu do czasu sobie nie pofolgował - mówi Barbara Markowska, twórczyni "Klub Kwadransowych Grubasów". - Żeby utyć, trzeba tygodni. Nie ma więc obawy, że przybierzemy na wadze, jeśli po jedzeniowym wyskoku powrócimy do normalnej diety. Ale opychanie się pączkami niestety nie jest bezkarne. Można je okupić solidnym bólem brzucha. Dlatego jeść trzeba z głową. - Zachęcam do popijania drożdżowych pyszności gorącym napojem, kawą lub herbatą, które wspomagają trawienie - proponuje Alicja Kalińska. - Poza tym pączki najlepiej jeść małymi kęsami.
Orzechowe pÄ…czki z czekoladowym sosem (10-15 sztuk)
5 łyżek mleka7 g drożdży4 łyżki cukru50 g orzechów laskowych25 dag mąki50 g masła1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego cukier do posypaniaolej do głębokiego smażenia Sos czekoladowy: 200 ml śmietanki 50 ml mleka200 g czarnej czekolady 50 g kakao
W ciepłym mleku rozcieramy drożdże i łyżkę cukru, czekamy, aż drożdże zaczną pracować. Drobno siekamy orzechy, mieszamy je z mąką i resztą cukru. Dodajemy mleko z drożdżami, roztopione masło i ekstrakt waniliowy. Wyrabiamy ciasto - jeżeli jest za suche, można dodać jeszcze trochę mleka. Zostawiamy ciasto, by odpoczęło i podrosło, na około 1 godzinę. Następnie przekładamy je na stolnicę oprószoną mąką. Rozwałkowujemy ciasto na grubość1cm i wycinamy foremką serduszka. Tak przygotowane pączki pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na ok. 30 minut (do godziny). Gdy ciasto rośnie, przygotowujemy czekoladowy sos: do garnuszka wlewamy mleko i śmietankę. Gdy się zagotują, zdejmujemy garnuszek z ognia. Wrzucamy do gorącego płynu posiekaną czekoladę i kakao, szybko mieszamy, aż czekolada się rozpuści i powstanie jednolity sos. W garnku rozgrzewamy olej do 150oC - jeżeli będzie za gorący, pączki zaczną się przypalać, nie dopiekając się w środku. Smażymy pączki z obu stron na złoty kolor, podajemy posypane cukrem, z sosem czekoladowym.
Pieczone pączki z gałką muszkatołową (25-30 sztuk)
320 ml mleka15,5 dag cukru12,5 g drożdży10 dag masła1 kg mąkiłyżeczka soliszczypta świeżo utartej gałki muszkatołowej2 jaja
Mleko lekko podgrzewamy; 80 ml mleka wlewamy do miski, dodajemy cukier i drożdże. Odstawiamy na kilka minut, by drożdże zaczęły pracować. Do reszty ciepłego mleka dodajemy masę i rozczyn drożdży. W dużej misce mieszamy mąkę, sól i gałkę muszkatołową . Dodajemy roztrzepane jajka i mleko z masłem i drożdżami.. Wyrabiamy jednolite ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce pod przykryciem do czasu, aż podwoi swoją objętość. Wykładamy ciasto na blat oprószony mąką. Rozwałkowujemy je na grubość1-1,5 cm. Dużą okrągłą foremką wycinamy w cieście kółka, a w nich drugą, mniejszą, dziurki. Tak przygotowane pączki odkładamy przykryte jeszcze na 1 godz., aby znowu wyrosły. Piekarnik nagrzewamy do 190oC, pieczemy w nim pączki na złoty kolor (ok. 15-20 minut). Gotowe możemy polać stopionym masłem i posypać cukrem z cynamonem.
Smażone racuchy z ricotty (10-15 sztuk)
20 g suszonej żurawiny1 łyżka porto albo miodu pitnego20 dag sera ricotta2 łyżki cukru1 jajo2 łyżki mąki olej do głębokiego smażenia cukier puder
Żurawinę zalewamy w misce alkoholem i odstawiamy na 30 minut (lub dłużej). Gdy wchłonie alkohol, przekładamy ją na deskę i siekamy, ale niezbyt drobno. Ricottę wkładamy do innej miski (można ser przetrzeć przez sito, aby miał lżejszą konsystencję). Dodajemy cukier i roztrzepane jajo. Gdy wymieszamy ser z jajkami, dodajemy mąkę i żurawinę oraz alkohol z moczenia żurawin (jeżeli pozostał w misce). Do dużego garnka wlewamy olej, podgrzewamy go do ok. 150oC. Dwiema łyżkami formujemy z ciasta podłużne kawałki i wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, przewracamy w czasie smażenia, by nabrały złotego koloru z obu stron. Wyjmujemy pączki na papierowe ręczniki, by osączyć je z nadmiaru tłuszczu. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.
Faworki trydenckie
50 dag maki pszennej 1 szklanka mleka 10 dag cukru 2 jajka 25 ml mocnej wódki (w oryginalnym włoskim przepisie grappa) 5 dag smalcu 2 łyżki oleju 1 proszek do pieczenia skórka otarta z 1 cytryny szczypta solido smażenia faworków: 3 kostki smalcu lub 2 szklanki oleju rzepakowegodo posypania: cukier puder
Mąkę przesiewamy na stolnicę, mieszamy z solą i proszkiem do pieczenia, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy lśniące, gładkie, elastyczne ciasto. Przykrywamy i odstawiamy na 1 godz. Potem rozwałkowujemy na małe cienkie placki i nożem lub radełkiem wycinać paski szerokości 3-4 cm i długości 8-10 cm. Nacinamy pośrodku raz lub dwa razy, tak jak faworki, ale nie przewijamy ciasta. Wkładamy partiami na mocno rozgrzany tłuszcz, smażymy na jasnozłoty kolor i osączamy na papierowym ręczniku. Podajemy posypane cukrem pudrem.
Jeśli jeszcze nie macie doświadczenia w pieczeniu przysmaków na tłusty czwartek, redakcja serwisu Kuchnia poleca artykuły krok po kroku: pączki i faworki.
Źródło: "W tłusty czwartek nie przytyjesz!" Edyta Błaszczak, Monika Grzeszta
Kategoria: Kuchnia Źródło: http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/1,54047,4872530.html Zobacz także: |
||||
|
|||||