|
W ekspresie cisnieniowym wlacznie z tzw automatem do Capucino Do dozownika nalezy wsyppac kawe. Ilosc - wg checi mocna - wiecej slaba - mniej. Jedno pewne kawas MUSI byc specialna do ESPRESSO. W polsce dostepna jest (calkiem nie zla) LAVAZZA. Moze byc tec tchibo espresso lub inna b. mocno palona. Kawe nasypujemy i pod zadnym pozorem jej nie ubijamy w dozowniku. Robimy zwykla (mocna) kawe do filizanki (wczesniej filizanka powinna byc podgrzana). Nastepnie wlewamy GOTOWANE i cieple mleko do kawy i wkladamy filizanke z zawartoscia do automatu do robienia C. Ten automat to jest taka wajcha, ktora wkladamy do mieszanimy kawy z mlekiem. Po uruchomieniu automatu z rurki (bo wajcha jest rurka) wylatuje wrzatek pod wysokim (dosyc) cisnieniem. Powoduje to dodatkowe spulchnienie mieszaniny. Koncowa faza powinno byc lekkie przepuszczenie przez rurke samej pary. Dzieki temu powsztaje "normalna" kawa espresso z mlekiem spienionym para. Kto raz wypije takie C - nie bedzie siegal po torebki z "Inka" marki jacobs czy innymi udajacymi Capucino.
|