|
Zamarynowalem imbir (oczywiscie surowy). Lekka marynata z octu winnego + czosnek (surowy) i typowe przyprawy marynatowe (suche). Po 3 tygodniach sprobowalem i wyplulem. Naturalna ostrosc imbiru spotegowala sie do nieznosnego poziomu. Sprobowalem po nastepnym miesiacu no i juz znacznie lepiej. Doskonale nadaje sie na zaostrzacz apetytu i rozgrzewa.
|